Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 października 2015

Rossmann - 49 % Listopad 2015 - Na te rzeczy polecam wam zwrócić szczególną uwagę :)



Hej kochani !!!

Zdaje sobie sprawę, że nie zaskoczę Was tą informacją gdyż pewnie większość z Was czytała lub słyszała o promocji jaka odbędzie się w listopadzie w drogeriach Rossmann na - 49 % na całą kolorówkę oraz pielęgnację twarzy. Wszystkich dat nie znam, wiem tyle co Wy.

02 - 06.11.2015 - 49 % na wszystkie szminki, pomadki ochronne, błyszczyki , kredki do ust oraz lakiery i produkty do pielęgnacji paznokci .

07 - 13.11.2015  - 49 % na wszystkie tusze do rzęs , cienie do powiek, kredki oraz eyelinery.

14 - 19.11.2015 -49 % na podkłady, pudry, bronzery, róże, rozświetlacze oraz korektory do twarzy0

W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z wami produktami na które warto zwrócić szczególną uwagę. Większość powtórzy się z tymi, które zakupiłam w tamtym roku. Bardzo się polubiliśmy i tym razem na pewno ponownie zrobię ich spore zapasy. Zakupy z poprzedniej wyprzedaży zobaczycie w postach TUTAJ ( kolorówka ) i TUTAJ ( pielęgnacja twarzy ). Zapraszam do dalszej części postu :)



Dwa rewelacyjne tusze do rzęs ! Uwielbiam je i Wam też polecam się z nimi zapoznać :)



Klasyczny tusz L`oreal oraz słynny Pump Up Lovely to must have w naszej kosmetyczce. 



Wiele z was uwielbia maskarę 2000 calorie firmy Max Factor, u mnie sprawdził się średnio ale polecam Wam dorwać ją właśnie w Rossmannie w niższej cenie. 

Colossal Go Extreme to idealna maskara dla osób które uwielbiają grube gęste szczoteczki ! :)




Carmex sprawdza się u mnie w każdej sytuacji , leczy moje usta, długotrwale nawilża, sprawia, że są miękkie i delikatne.

Baby lips też warto kupić w niższej cenie. Uważam, że 10 zł za sztukę to zbyt wygórowana cena więc jeżeli lubicie i używacie to właśnie podczas tej promocji warto zaopatrzyć się w większą ilość. 



Szminki Max Factor bardzo zaskoczyły mnie swoją pigmentacją oraz przede wszystkim mega trwałością ! Pokazuje Wam trzy rodzaje, które bardzo przypadły mi do gustu. Są trwałe, mocno wżerają się w usta, nie ścierają się i nie wysuszają ust. Nigdy wcześniej nie używałam szminek tej firmy, a teraz wiem, że wiele traciłam :) 



Podkład marki Rimmel całkiem fajnie się sprawdzał, nie zapycha, łatwo się go rozprowadza i sprawia, że buzia przez cały dzień jest nawilżona. 

Bourjois Healthy Mix to jeden z najlepszych podkładów o jakim kiedykolwiek słyszałam. Skradł serca wielu youtuberek i blogerek, Sama zaczęłam używać go od niedawna więc na razie się nie wypowiem ale wiem, że standardowa cena jest bardzo wysoka więc warto pokusić się na jego wypróbowanie właśnie podczas tej wyprzedaży :) 



Bardzo dobre korektory, dobrze kryjące, rozjaśniające. Astor wpadł mi w ręce przypadkiem, a teraz nie wyobrażam sobie, że może go zabraknąć w mojej kosmetyczce.

Healthy mix fajnie współgra z podkładem, dobrze kryje. 


Stay Matte to rewelacyjny puder, który komponuje się z kazdym podkładem. Ja mam w kolorze transparentnym i jestem nim zachwycona. Dobry , wydajny produkt za niską cenę. Na pewno będę kupować ponownie ! 

Coś o czym głośno zawsze i wszędzie to rozświetlacz firmy Lovely, który jest niemalże identycznym produktem porównywalnym do Mary-Lou Manizer firmy The Balm. Dostępny jest w dwóch odcieniach : Silver - srebro , Gold - złoto. Można bez problemu dobrać odpowiedni odcień do własnej karnacji . 



Podczas wyprzedaży produktów do pielęgnacji twarzy warto zaopatrzyć się w produkty marki Evree oraz Alterra. Obie sprawdziły się u mnie rewelacyjnie. Olejki do twarzy nawilżają, są bardzo wydajne i nie zapychają. 



Do demakijażu mam dwóch ulubieńców po których sięgam zawsze po zdenkowaniu, Płyn micelarny Garnier 3w1 to produkt, który starcza na wiele miesięcy i przede wszystkim rewelacyjnie usuwa makijaż twarzy jak i oczu. Nigdy się na nim nie zawiodłam :)

Nivea dwufazowy płyn do demakijażu oczu radzi sobie z każdą nawet najtrudniejszą do zmycia maskarą. Jest mały i może słabo wydajny ale warto mieć go w swojej łazience. Z czystym sumieniem mogę je wam polecić. 



Kolejne dwa ulubione produkty w kategorii Paznokcie. Odżywka do paznokci marki Evree jest bardzo wydajna i łatwa w aplikacji.

Lakiery, których używam od kilku miesięcy to Rimmel by Rita Ora. Mam kilka wersji kolorystycznych i jestem bardzo zadowolona. 

Mam nadzieję, że pomogłam Wam podpowiadając co warto kupić podczas nadchodzących wyprzedaży. U mnie te rzeczy się sprawdzają i na pewno będę po nie sięgać ponownie :)






Zapraszam do śledzenia mnie na bieżąco ;) 

Miłego dnia kochani 

czwartek, 15 października 2015

Top 5 : czyli ulubione akcesoria do makijażu.

Hej kochani !!!!

Przychodzę do was z postem o 5 najczęściej używanych akcesoriach do makijażu. Mam bardzo dużo pędzli, kilka gąbeczek ale pośród nich są ulubieńcy po które sięgam najchętniej. Zapraszam do dalszej części postu ;)


1. Aplikacja podkładu 


Ostatnio ulubieńcem w tej kategorii jest chiński pędzel z azjatyckiej strony kupiony za grosze. Jest bardzo mięciutki , delikatny, rewelacyjnie aplikuje się nim podkład. Bardzo polubiłam się z tym Panem. Mogę w zupełności polecić wam całą serję tych pędzli. U mnie sprawdza się rewelacyjnie ! O zakupach z tej strony pisałam w poście TUTAJ , zapraszam do przeczytania :)


Drugim niezbędnikiem jest gąbeczka Real Techniques. Mam ją już dość długi czas, używam w sumie dość rzadko, na początku sięgałam po nią bardzo często tera natomiast nie mam czasu na mycie jej po każdej aplikacji produktu dlatego też odeszła na boczny plan ale nie została zapomniana !  :) W poście sprzed jakiegoś czasu porównywałam oryginalną gąbeczkę do podróbki z chińskiej strony, cały post zobaczycie TUTAJ :)

2. Aplikacja pudru 


Do nakładania pudru zawsze używam pędzla Hakuro H55. Jest ogromny i baaaardzo mięciutki ! Odkąd mam go w swojej kolekcji odstawiłam całkowicie puszki którymi wcześniej aplikowałam produkt. Nie zamieniłabym go na nic innego !

3. Aplikacja różu 


Szczerze mówiąc róży używam bardzo rzadko, powiedziałabym nawet, że tylko od świeta. Skupiam się bardziej na konturowaniu i ocieplaniu twarzy bronzerami. Jeżeli jednak sięgam po róż używam przy aplikacji pędzla Real Techniques - blush brush. Spisuje się rewelacyjnie ! Jest duży co wpływa na szybkie nalozenie produktu i precyzyjny ( nie zrobicie sobie nim plam, ma fajnie ścięte włosie ) Cały pędzel dokładniej opisany jest w poście TUTAJ :)

Bronzera używam codziennie i pewnie teraz zapytacie dlaczego nie pokażę w takim razie pędzla, którego używam. Nie pokażę ponieważ pędzel jaki mam bardzo mnie denerwuje.. Jest to Hakuro H21 z włosia naturalnego, Włosie bardzo mnie gryzie, szoruje buzie, często wypada pozostając na skórze. Nie polubiłam się z tym pędzlem i wciąż poszukuję innego, lepszego, milszego i bardziej precyzyjnego podczas pracy nim. Może wy macie jakichś swoich sprawdzonych ulubieńców ? Chętnie kupiłabym coś lepszego.

5. Aplikacja cieni


Tak jak wspomniałam o różu, że używam go od święta tak z cieniami jest bardzo podobnie a nawet jeszcze gorzej bo używam ich jeszcze rzadziej. Gdy jednak to robię sięgam po dwa podstawowe ( moim zdaniem ) pędzelki do cieni. Jeden z nich to Real Techniques, a drugi to Hakutro H77. RT fajnie sprawdza się do nakładania cieni na całą powiekę, a Hakuro pięknie blenduje granicę cieni.






Cały zestaw moich pedzli możecie zobaczyć w poście TUTAJ , dokładnie opisałam każdy z nich, jezeli zastanawiacie się nad kupnem pierwszych pedzli zajrzyjcie i poczytajcie na które warto szczególnie zwrócić uwagę :)

I to tyle kochani, to moje podstawowe narzędzia, którymi wpływam na upiekszanie buźki każdego dnia :D 


Zapraszam do śledzenia mnie na Instagramie oraz Facebooku aby być na bieżąco ! :)





poniedziałek, 5 października 2015

Gąbeczka Real Techniques kontra podróbka z chińskich stron. Czy warto ?

Hej kochani !!!!

Dawno mnie tu nie było.. bardzo was za to przepraszam niestety nie mam chwilowo dostępu do internetu stąd też brak wpisów na moim blogu. Ale to nic, postaram się nadrobić te stracone dni :)
Dzisiaj przychodzę do was z porównaniem dwóch gąbeczek do nakładania makijażu. Jedną z nich będzie chińska gąbeczka robiona na wzór oryginalnej gąbeczki Real Techniques z którą właśnie dziś ją porównam. Chińską gąbeczkę zamowiłam jakiś czas temu na jednej z chińskich stron internetowych , cały haul możecie zobaczyć TUTAJ. Zapraszam do dalszej części postu.



Na początku wrzucę wam kilka zdjęć porównawczych gdy gąbeczki są suche.






Zdecydowanie możemy zauważyć, że chiński odpowiednik jest sporo mniejszy od oryginału. Różni się także kolorem jak i materiałem wykonania. Jest on troszkę twardszy od Real Techniques ale tak samo przyjemny podczas użytkowania. 


Wyżej jest zdjęcie na którym chińska gąbeczka jest namoczona w wodzie i dobrze wyciśnięta. Dobrze chłonie wodę i dość szybko się powiększa. 



Zdjęcia gdzie obie są wilgotne : 




Gąbeczka Real Techniques nabiera większej objętości i miękkości. Chiński zamiennik jest miekki ale nie tak bardzo jak oryginał. 


Na zdjęciu powyżej mozecie zobaczyć dokładną róznicę w strukturze gąbek. RT jest bardziej szorstka i chropowata ? Chyba takiego słowa powinnam użyć :D  Chińska gąbeczka jest bardziej gładka i zbita. 


Co je różni ? 

- tekstura i tworzywo z jakiego są wykonane
- chłonność produktu ( chińska chłonie go bardzo dużo ! praktycznie nic nie zostaje na buzi , wszystko wchodzi w środek ) 
- mycie ( RT domywa się bez żadnego problemu, podróbka podczas mycia jest bardzo oporna ! Trzeba się sporo namachać aby wymyć z niej podkład .. ) 
- cena ( RT kosztuje ok 30 - 35 zł , chińska ok 5 zł )
- jakość ( jest bardzo odczuwalna podczas nakładania produktu, na plus oczywiście RT - jest bardziej miekka i precyzyjna )

Czy warto więc wydawać 35 zł na gąbeczke, która po kilku miesiącach jest do wyrzucenia ? Oczywiście , że tak jeżeli zwracacie uwagę na każdy drobny szczegół podczas pracy z makijażem, jezeli liczy się dla was precyzja i czas wykonywania makijażu na sobie czy kimś innym . Oczywiście, że nie jeżeli używacie tej gabeczki raz na miesiac albo dwa i jest dla was bez różnicy jak długo bedziecie nakładac podkład i domywać gąbeczkę. Uważam, że na pewno warto mieć taki tańszy zamiennik w swojej kosmetyczce. Podsumowując jestem z niej bardzo zadowolona i chętnie będę testować nowe, tańsze zamienniki gąbeczek do makijazu, które są dostępne na polskim rynku ale też nie zrezygnuje z oryginału , który spisuje się rewelacyjnie ! :)

Zapraszam na : 

niedziela, 20 września 2015

Małe porównanie : Pędzle Real Techniques z chińskiej strony. Podróbka czy oryginał ?

Hej kochani !

Przychodzę dziś do was z postem porównawczym. Pod lupę wezmę pędzle Real Techniques zakupione w Polsce w sprawdzonych sklepach i będę je porównywać z pędzlami rzekomo oryginalnymi z chińskiej strony na której jakiś czas temu robiłam próbne zakupy. Cały haul możecie zobaczyć TUTAJ

Zapraszam do dalszej części postu aby dowiedzieć się czy faktycznie w polskich sklepach chcą na nas zarobić i tylko żerują aż nabierzemy się i kupimy dany produkt za 4 razy taką cenę czy może rzekomo oryginalne pędzle są bardzo dobrze podrabiane na zagranicznych stronach ? Zapraszam do dalszej części postu.




Pędzle przyszły do mnie w oryginalnym opakowaniu, pokrowiec jest całkiem dobrze wykonany, metka naszyta we właściwym miejscu. Tylko zastanawia mnie jedna kwestia : czy metka powinna być materiałowa czy może taka śliska jakby plastikowa ? Nie miałam oryginalnego futerału na pędzle więc ciężko mi powiedzieć, nie potrafię sprawdzić oryginalności tej małej drobnostki. Moja metka jest właśnie taka gładka, śliska i plastikowa.



Pędzle są mięciutkie, dobrze wykonane tak jak i te z Polski. Nie zauważyłam aby wypadł choć jeden włosek podczas mycia lub aplikacji produktów na twarz. Bardzo miło i wygodnie się z nimi pracuje. Rączki są wykonane identycznie jak w oryginalnych, które miałam już wcześniej , końcówka jest czarna, matowa. 



Pierwszą różnicą jaką zauważyłam podczas porównywania pędzli to fakt nadrukowanych napisów. W chińskich pędzlach napisy są odstające , wyczuwalne pod palcem jakby naklejone. W polskich oryginalnych pędzlach napisów nie da się wyczuć, są tak jakby zrobione laserowo, nie odstają, nie są w żaden sposób wyczuwalne. W tych chińskich mam wrażenie, że jak bym przez chwilę podrapała w tym miejscu paznokciem to napisy bez problemu zaczęły by się zdzierać.




Drugą różnicą jaką zauważyłam przy tych pędzlach to wykończenie końcówek pędzli. W polskich są zrobione na płasko dzięki czemu mam możliwość postawienia pędzla natomiast w tych z zagranicy są zaokrąglone co uniemożliwia ich stawianie. Oczywiście nie mam każdego pędzla tej firmy i mogę się mylić, być może w innych pędzlach też są zaokrąglone trzonki a tylko w niektórych egzemplarzach są wyrobione tak aby móc je stwawiać, tego nie wiem i ciężko przez to stwierdzić mi czy są one podróbkami czy może oryginałami tylko po taniości ?


Największym jednak `symbolem` który mówi mi i przekonuje, że są to oryginalne pędzle jest miejsce produkcji pędzli.. Pod spodem macie zdjęcia z opakowania chińskiego i tych dwóch polskich. 




Co by nie było napisane, jak by nie były wykonane i tak każdy z tych pędzli jak i zestaw wyprodukowany był w chinach. Na każdym opakowaniu jest dokładnie tak samo napisane. I nie ważne czy kupie jeden pędzel za 40 zł w Polsce czy 3 pędzle za 30 zł za granicą to i tak ta sama produkcja.


Znalazłam tylko dwie różnice i całe mnóstwo podobieństw : produkcja, jakość, pudełko, napisy na opakowaniu. 

Czy zatem są to podróbki ? 

Tak zważając na różniące się trzonki ( ale to też sporna kwestia, jak pisałam wyżej możliwe, że inne modele mają właśnie zaokrąglone ) oraz napisy, które ewidentnie różnią się jakością nadruku na trzonkach. Napisy zaciekawiły mnie najbardziej.. i w sumie to właśnie one tylko i wyłącznie dają najwięcej do zastanowienia się czy aby na pewno są to oryginalne pędzle. 

Nie jeżeli patrzymy na to gdzie zostały wyprodukowane, jaką metkę mają na opakowaniu oraz na pudełka w jakich przychodzą do klientów.

Myślę, że te pędzle to zagadka dla nie jednej z nas. Tak wiele ich łączy a tak malutko dzieli ale na tyle dużo, że jednak możemy mieć jakieś podejrzenia co do oryginalności produktu. 

Ja zakupu moich pędzli nie żałuję. Zestaw w etui kosztował mnie ok 30 zł. Tak jak pisałam, są mięciutkie, przyjemne w dotyku, dobrze się nimi pracuje i bardzo cieszę się, że je zamówiłam. Nie ważne czy są oryginalne czy nie dla mnie najważniejszy jest fakt , że dobrze mi się z nimi pracuje ;)




Zapraszam na Instagram oraz Facebooka aby być na bieżąco ;)
Buziaczki

Instagram